Książki, które warto przeczytać

„Zanim się pojawiłeś” – czyli o tym, że miłość nie zna granic.

Maj 14, 2016
zanim się pojawiłeś luvbuk

Na książkę „Zanim się pojawiłeś” – Moyes Jojo trafiłam, całkiem przypadkowo. Przeglądam sobie blogi innych książkoholików i gdzieś pomiędzy stronami o romansach, fantastyce i kryminałach pojawił mi się ten tytuł.

Patrząc na okładkę pomyślałam – jakiś lekki romansik. To było to, czego szukałam. Po ostatnich pozycjach na moim koncie (wojna, obóz, historia kościoła) potrzebowałam się zrelaksować.

A więc, nie czytając za wiele w opisie książki, zakupiłam sobie e-booka. Powiem Wam jedno – wszystko, co myślałam o tej książce, było błędem! „Zanim się pojawiłeś” – Moyes Jojo od wczoraj, stała się jedną z moich ulubionych książek.

Faktycznie, początek powieści jest dość przyjemny, lekko napisany, zabawny. Jednak po kilku stronach lekkie opisy okazują się woalką do problemów rodzinnych, klaustrofobii mieszkańców małego miasteczka i ogromnego problemu, jakim jest eutanazja na życzenie.

Główna bohaterka Lou jest typową prowincjonalną dziewczyną, która nie wyściubia nosa po za swoje miasteczko. Jednak pewnego dnia, z powodu utraty pracy oraz finansowych problemów rodzinnych, decyduje się na pracę w domu państwa Traynor. Od dziś ma być towarzyszką i opiekunką ich niepełnosprawnego syna Willa.

Mogłoby się wydawać, że opieka nad kaleką z porażeniem 4 kończynowym to najgorsza rzecz na świecie, jednak, jak się okazuje, jest pierwszym krokiem do nowego życia Lou. Bohaterowie zaprzyjaźniają się i pokazują sobie nawzajem światy, o których nie mieli pojęcia.

Lou, stara się za wszelką cenę wyciągnąć Willa z depresji i pokazać mu piękno życia. On traktuje ją jak mały projekt: uczy ją czytać zagraniczne książki, oglądać filmy i słuchać muzyki klasycznej. Wszystko po to, by uwierzyła w siebie i swoje możliwości.

Wszystkie ich przygody zamknięte są w ramach czasowych, które Will wyznaczył sobie dla życia. Planuje bowiem, po 6 miesiącach,  które obiecał rodzicom, poddać się dobrowolnej eutanazji.

Nie zdradzę Wam końca, ponieważ jest niesamowity.

Powiem jednak jedno.

Ta książka, była pierwszą od bardzo dawna, która wycisnęła łzy z moich oczu. Prawdziwe i szczere.

W dobie problemów społecznych i głośnych debatach polityków odnośnie naszej moralności, warto pochylić się nad tą książką i zobaczyć problem eutanazji z różnych perspektyw. Matki, ukochanej oraz osoby, która podejmuje taką decyzję. Czy mamy prawo oceniać co jest dobre a co złe?

Mądra, wzruszająca i ciepła…Czytałam ją wczoraj do 1 w nocy, ponieważ nie mogłam odpuścić!

Mam nadzieję, że kiedyś znajdziecie dla niej chwilę. 🙂 Dla kinomaniaków powstał film- ja jednak nie chce zatracić wrażenia po książce;) A na koniec piosenka, przy której „Zanim się pojawiłeś” wzrusza jeszcze bardziej.

 

 

Artykuły

Gadżety książkowe dla miłośników literatury.

Maj 6, 2016
luvbuk gadżety książkowe

Czytanie książek nie byłoby tak wspaniałe gdyby nie towarzysząca im oprawa. Dlatego zapraszam Was do zobaczenia kilku, moim zdaniem, genialnych gadżetów książkowych, które sprawiają, że pochłaniamy książki bez opamiętania!

Gadżet książkowy nr 1# : Kubek do herbaty lub kawy

Czytając książkę uwielbiam mieć w zanadrzu swój ulubiony napój. Czasami jest to kawa z syropem waniliowym, a czasami herbata z cytryną. Tak czy siak, dobry i duży kubek to podstawa w wyposażeniu każdego mola książkowego !

Oto kilka propozycji:

  • Coś dla fanów Harrego Pottera!

Kubek Harrego pottera

Zobacz

 

  • Imbryk i filiżanka w jednym. Nie musisz wstawać od książki po dolewkę 😉

Ibryk do herbaty w groszki

Zobacz

  • I ostatni kubek wprost do przytulania 🙂 Pojemność 300 ml na ogromną dawkę kofeiny 🙂 Mniam!

kubek z misiem

Zobacz

Gadżet książkowy numer 2#: Półka na książki

Kiedy w domu zaczyna być więcej książek niż skarpetek, czas zrobić z nimi porządek. Półka na książki to w końcu nie byle co! Stojąca, wisząca a może …no właśnie, jaka?

Oto moje typy:

  • Szafka dla prawdziwych maniaków książkowych, którzy lubią prosty styl skandynawski:

regał na ksiazki biały

Zobacz

  • Klimaty retro, dla osób zakochanych w starych antykach ( niekoniecznie starych może :D)

szafka stara na ksiazki

Zobacz

  • Kolorowy nieład. Ale…każda szuflada na inny rodzaj powieści. Kryminał, romans, fantasy 😉

komoda z kolorowymi szufladamiZobacz

Gadżet książkowy nr 3#: Kocyk

Mimo, że wielkimi krokami zbliża się do nas lato, to jednak wieczory pod kocykiem wciąż są dla mnie niezastąpione. Dlatego czytając w łóżku uwielbiam mieć przy sobie swój koc – puszystą fanaberię. Fanaberia – ponieważ ze zbędnego zakupu stała się moim ulubionym gadżetem. A puszysta – no cóż, nie znam bardziej miękkiego koca od tego 😉

puszysty koc a agata mebleZobacz

 

Gadżet książkowy nr 4#: Zakładki do książek

Może mały element, może dla niektórych niepotrzebny, jednak moim zdaniem całkiem przyjemna sprawa. Kolorowe, proste, ze wzorkami i bez. Zakładki do książek mogą być naprawdę zdumiewające 🙂

Oto moja wizja na urozmaicenie stron w książkach:

  • Wspaniała zakładka z mapą, wygląda rodem jak ukradziona z szafki Tolkiena !

Zakładka do książki z mapąZobacz

  • Króliczkowa, mięciutka wkładka do książki. Znalazłam również misie i koty 🙂

zakładka z króliczkiem

Zobacz

  • Srebrna sowa, przypilnuje odpowiedniej strony w książce 🙂 do tego wygląda bardzo ładnie na półce z książkami.

mini_zakladka_bok_2Zobacz

Książki, które warto przeczytać

„Miłość w czasach zagłady” – wojenna (nie) miłość i tajemnica.

Kwiecień 27, 2016
miłość w czasach zagłady wpis na blogu

„Miłość w czasach zagłady” Hanni Munzer wypatrzyłam już jakiś czas temu na półkach w księgarniach. Kierowana tematyką i..wstyd się przyznać..okładką, złapałam za nią i przeczytałam kilka zdań o autorce i samej powieści.

To co najbardziej spodobało mi się w biografii autorki to fakt, że jest molem książkowym. Żadnego, patetycznego opisu „Laureatka nagrody takiej i takiej…wzorowa uczennica..”. Jedynie prosty, fajny opis osoby, która tak jak ja, kocha książki!książki w księgarnii

Po drugie, czerwony płaszcz dziewczyny na okładce sprawił, że instynktownie poczułam iż ta książka zdobędzie moje serce. To tak, jak ze szczeniaczkiem w schronisku. Patrzysz na tysiące innych ale wiesz, że to właśnie ten wróci z Tobą do domu!

Niestety, przytłoczona obowiązkową listą domowych zakupów, odłożyłam książkę z wielkim żalem i z mocnym postanowieniem „upoluje Cię na promocji”!

Na szczęście w tamtym tygodniu stuknęło mi ćwierćwiecze a moi bliscy, znając moje największe hobby, stanęli na wysokości zadania. Jednym z prezentów (od siostry) była właśnie moja wypatrzona książka!

Po hucznych urodzinach, wskoczyłam pod koc z filiżanką dobrej kawy i zabrałam się za lekturę!

 

Moje drogie mole książkowe, powiem szczerze…pierwsze 5 stron nie wywróciło mojego świata do góry nogami. Jak na pierwszej randce, kiedy piękny chłopiec okazuje się być niezbyt inteligentny, tak i ja, poczułam lekki zawód. Pomyślałam jednak, że warto zaszaleć chociaż na jedną noc i dać szansę tej mojej dziewczynie w czerwonym płaszczu.

Na szczęście po kolejnych 5 stronach akcja zaczęła się rozwijać! Uff..odetchnęłam więc i jakoś tak wyszło, że książkę pochłonęłam właściwie w kilka dni. Każda karta była mieszanką intrygi, miłości, namiętności oraz wspaniałego klimatu wojennego.

Wraz z głównymi bohaterami można było skakać pomiędzy wojenny Berlinem, Monachium i Niemcami. Postaci historyczne mieszały się z postaciami fikcyjnymi. Fantazja literacka została bardzo umiejętnie wplątana w historię II Wojny Światowej. Laik mógłby pomyśleć, że to książka oparta na faktach.

Szalenie wciągnął mnie klimat, w którym antysemityzm jest na porządku dziennym, a chora, nazistowska ideologia wybiórczo – jednych karze a drugich zaś nagradza. Nie mamy tutaj romansu stulecia, ani wielkiej miłości rodem z „Przeminęło z wiatrem”. Mamy twarde realia, seks, namiętność a wszystko to delikatnie przyprawione szczyptą uczuć rodzinnych.

Książka ma to do siebie, że z początku wszystko jest lekko zawoalowane, by potem uderzyć ze zdwojoną siłą. Początkowa sielanka zamienia się w horror,  tajemniczy pamiętnik z rodzinnej opowieści w pełną goryczy czarę. Związek małżeński z romantycznej miłości, zmienia się w obowiązek. A namiętne noce stają się jedynie środkiem do celu.

Nie chcę zdradzać szczegółów, ale szczerze zachęcam Was do  poznania historii 4 kobiet z rodziny  Melpran: Elisabeth Malpran – śpiewaczki, która dla własnych dzieci była w stanie wyjść za SS-mana, jej córki Debory, która z szaleńczym zapałem pomagała wykraść niemieckie akta oraz Felicity i jej matki, którym przyjdzie zmierzyć się z nieznaną przeszłością i własnymi uczuciami.

Biegnijcie po tą książkę do najbliższej księgarni! Takich pisarzy warto wspierać 😉

luvbuk-miłosc w czasach zagłady

Aktualności

Wiosna i soczyste książki!

Kwiecień 5, 2016
wiosna truskawki i książki

Wiosna za oknem w pełni, więc postanowiłam zrobić wiosenny wpis. Słońce i zapach pierwszych, tegorocznych truskawek zainspirował mnie do napisania o tym, co utknęło w mojej szafie ale także o kilku budzących się do literackiego życia nowościach. Zobaczcie jak u mnie wygląda książkowa wiosna!

Porządki wiosenne – czyli kilka staroci dla sentymentalnych.

Porządkując kartony i stare, niepotrzebne rzeczy odkryłam kilka zapomnianych książek. Tyle ich już było, że postanowiłam wspomnieć o kilku z nich i zachęcić wszystkich, którzy jeszcze nie mieli czasu, aby dali im nowe życie i szansę – bo naprawdę warto!

Love, Rosie – Cecelia Ahern

Love Rosie okładka w trawie

Już kilka razy wspominałam o niej na Luvbuku, jednak kolejny raz powracam do tej książki. Mimo, że histoksiążkowa wiosna rii mijającej się pary zakochanych ludzi napisano i zekranizowano już wiele razy, to mimo wszystko ta naprawdę mnie urzekła. Może to kwestia listów, z których składa się cała opowieść, być może tego, że tutaj już na samym początku mamy do czynienia z bardzo życiową sytuacją, jaką jest ciąża młodej bohaterki w wieku 18 lat a być może  zabawne sytuacje oraz dość umiarkowany poziom słodzenia 😉

Podoba mi się w niej to, że mimo niepowodzeń, główni bohaterowie wciąż dążą do wyznaczonego celu – nie poddają się i nawet w tych najgorszych chwilach, dają radę.

Ona  kocha hotele, on od zawsze marzył o karierze lekarza. Miłość – fajnie. Jednak tutaj chodzi także o chart ducha i realizację własnych marzeń – czego szczerze życzę wszystkim czytelnikom mojego bloga 🙂

Arabska Perła – Maha Gargash

arabska perła okładka

Pozostając w klimacie romansu, odnalazłam w mojej biblioteczce „Arabską Perłę”. Ta książka to z pewnością perła dla kochających literaturę dalekiego wschodu. Akcja książki rozgrywa się w regionie otaczającym dzisiejszy Dubaj. To historia młodej kobiety z gór, sprzedanej jako trzecia żona bogatemu i o wiele od niej starszemu handlarzowi pereł. Książka nie jest feministycznym hołdem w obronie kobiet – ale twardą i precyzyjną relacją z ich życia. Życia, które mimo trudów nie zawsze jest takie złe. Warto przeczytać, zwłaszcza że jako tzw. „staroć” i książkę można dostać już za niecałe 10 zł 😉

Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów – Ann Brashares

okładki stowarzyszenia wędrujących dzinsów

Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów to książki, które odkryłam w wieku 17-18 lat. W każde lato wychodziła nowa część a ja z utęsknieniem czekałam na kolejną. Do dziś przygody 4 przyjaciółek wzruszają mnie do łez. Mimo, że książki te można zaliczyć do literatury dla nastolatek, to jednak polecam ją również tym, trochę starszym, również. Czytając je czuje się promienie słońca na skórze oraz swoje mniej lub bardziej dorosłe decyzje, które podejmowaliśmy w wieku licealnym. Dorastanie to coś, co chyba każdy z nas będzie pamiętał do końca życia. Czasami dobrze jest wrócić do tego okresu i od nowa zakochać się w młodości 🙂

Śnieżynki wiosenne – czyli co nowego warto przeczytać!

Po odkurzeniu starej biblioteczki, postanowiłam przejrzeć, jakie to nowinki pojawiły się na półkach w księgarniach. W końcu wiosna to czas rozkwitu. A więc do dzieła – oto co wpadło mi w oko w trakcie przeszukiwania nowych pozycji wartych uwagi.

Opowieść o miłości i mroku –  Amos Oz

okładka Amos Oz

Amos Oz to izraelski pisarz urodzony w 1939 roku, który wydał już takie książki jak: Tam, gdzie wyją szakale czy Jak uleczyć fanatyka. Chociaż Opowieść o miłości i mroku  miała swój debiut już w 2002 r do nas dotarła całkiem niedawno. Akcja książki rozgrywa się w trakcie II Wojny Światowej a jej tłem są wydarzenia Holocaustu. Jest to historia kilku pokoleń  rodziny pisarza na Litwie i Ukrainie oraz po przybyciu do Palestyny. Okładka i recenzje zachęcają, więc mam nadzieję, że za niedługo pojawi się na mojej półce.

Krocząc w ciemności – Leonie Swann

Leonie Swann krocząc w ciemności

Mniej depresyjna literatura i na pewno mniej rzeczywista. Ta książka jest dla mnie ogromną zagadką. Okładka kojarzy mi się bardziej z podręcznikiem do biologii niż powieścią, nie mniej, nie szata zdobi człowieka. Dlatego, jeśli znajdę więcej czasu, postaram się, chociażby z czystej ciekawości zanurzyć w fantastyczny świat złotnika Juliusa Birdwella i jego pcheł. Brzmi ciekawie? Dla mnie też 😉

Subtelny urok samobójstwa – Judith Claire Mitchell

okładka subtelny urok samobójstwa

” Trzy niezwykłe siostry, jedna rodowa klątwa, jeden list pożegnalny obejmujący historię czterech pokoleń. ” – już sam opis książki sprawił, że zapragnęłam po nią sięgnąć. Druga rzecz – to okładka. Naprawdę przykuwa oko! Pomyślałam, że połączenie tajemnicy, klimatu XX wieku oraz rodowych więzów to wystarczająca mieszanka wybuchowa. Mam nadzieję, że książka mnie nie rozczaruje, ponieważ pokładam w niej wielkie nadzieje.

Mam nadzieję, że wiosenne porządki i Wam wyszły na dobre. Ja, mam nadzieję, zaszczepiłam w Was troszkę ciekawości w związku z nowościami książkowymi, jak i zachęciłam do odświeżenia waszych biblioteczek 🙂 Może w trakcie ścierania kurzów odkryjecie waszą ukochaną książkę, która przypadkiem została włożona w odmęty gratów i pudeł. Ja przekazuje Wam jak najwięcej słońca i energii książkowej!

truskawki o mnie

Artykuły

Biała Masajka i afrykańskie klimaty – czyli książkowe L4.

Kwiecień 1, 2016
biała masajka

L4 to nic przyjemnego, zwłaszcza gdy drapie gardło i ciągle chce się kichać. Jednak postanowiłam znaleźć w nim jakieś plusy. Pomiędzy ciepłym kocem i herbatą z cytryną postanowiłam przenieść się wprost do gorącej Afryki i sięgnąć po książkę Biała Masajka Cornnie Hofmann.

To pozycja, która leżała na półce z książkami w moim domu rodzinnym już od dłuższego czasu. Wciąż jednak przegrywała z innymi pozycjami. Na szczęście w trakcie Świąt Wielkanocnych, szukając czegoś na wieczór, rzuciła mi się w oczy.

Nie wiem jak to możliwe, że jeszcze jej nie czytałam, skoro kilka lat temu na jej podstawie powstał film, a sama książka świeciła tryumf popularności. Jak to jednak ja, sierotka Marysia, znajduje takie perełki zawsze po czasie.

biała masajka okładka ksiązkaMuszę przyznać, że książka czyta się sama. Ledwo otwierałam pierwszą stronę a już byłam na 10. To co najbardziej urzekło mnie w niej to sam kunszt pisarski – książka napisana jest jak reportaż, zwięźle i konkretnie. Magia Afryki pokazana jest w jej rytuałach, połączeniu świata Masajów oraz cywilizacji turystów, do której to plemię musiało się w jakiś sposób dostosować.

Chociaż jestem w dopiero w połowie, pisząc ten wpis, już myślę o tym, by do niej wrócić. Podoba mi się to, że książka, przynajmniej na razie, nie przestawia patosu miłości, rozstania ani  30 kartkowych opisów przyrody. Przedstawia fakty, uczucia i decyzje. Szybko, przejrzyście, bez przynudzania.

Cornnie, bohaterka powieści, to osoba którą z jednej strony podziwiam – za odwagę w postępowaniu, z drugiej jednak strony zastanawiam się nad jej głupotą. O ile pozazdrościć można jej porzucenia swojego Szwajcarskiego domu i przeżycia wspaniałej przygody z dala od cywilizacji (sama chętnie bym tak uciekła na kilka dni) to jednak budzi się pytanie – czy autorka była aż tak nieodpowiedzialna by poświęcić wszystko dla mężczyzny, którego całkowicie nie znała?

Czytając początek miłości Cornnie i Masaja Lketinga wydaje się, jakby to ona sterowała wszystkimi wydarzeniami. Od pierwszego spotkania dziewczyna czekała na kolejne, zainicjowane przez nią spotkanie, a po poznaniu bliżej swojego wybranka dość desperacko wkroczyła w jego życie. W końcu to ona a nie Lketing marzyła o afrykańskim romansie. Czytając kolejne kartki ma się wrażenie, że biała kobieta zachłyśnięta obcą jej kulturą, całkowicie nie przemyślała następstw swojego postępowania. Kompletny brak znajomości kultury swojego ukochanego plus wcześniejsze, dostatnie życie bizneswomen nijak miały się do standardów życia małego plemienia, ulokowanego w środku buszu.

Nie zdradzę Wam końca, bo być może są jeszcze tacy, którzy tej książki nie czytali – powiem jednak jedno. Warto przeczytać tą historię i samemu wyciągnąć z niej wnioski. Czy szczęście a chwilowa fascynacja to jedno i to samo? Czy my, Europejczycy, nie traktujemy obcych nam krajów jak przelotnego flirtu. W końcu do zakochania jeden krok.

Na chłodne początki wiosny, rozgrzejcie swoje umysły gorącą Afryką!

biała masajka ślub

                                             źródło zdjęcia: www.filmmusic.pl

Aktualności

Święta Wielkanocne z mazurkiem i książką!

Marzec 26, 2016
wielkanoc ksiązki i blogi

Święta Wielkanocne, jak chyba każde święta łączą się z gonitwą po domu, zakupami na ostatnią chwilę no i oczywiście…gotowaniem! Ja postanowiłam na te Święta znaleźć chwilkę i polecić Wam coś, co przyda się w każdej polskiej kuchni. Książki kucharskie!

Nasze mamy i babcie przepis na mazurka i chrzanik znają na pamięć, co jednak z nami młodymi, którzy pragniemy urozmaicić świąteczne potrawy? Jest dla nas ratunek! Blogi i książki z przepisami 🙂
Oto co dla Was przygotowałam:

Nigella ucztujeNigella Lawson 

nigella ucztuje książka plus okładka

Książka pełna ciepła, przepięknych fotografii i przepisów. Znajdziecie w niej proste, smaczne przepisy w otoczce domowego pichcenia, uśmiechu i relaksu. Ja Nigelle uwielbiam za jej dystans do siebie, radość w kuchni i to, że jej książki są prostą i fajną lekturą chociażby w czasie świątecznego gotowania. Sama okładka sprawia, że mam ochotę zrobić to ciasto i wraz z nią usmarować się mąką 😉

Wielkanoc z Siostrą Anastazją. Przepisy wielkanocne – siostra Anastazja

anastazja na święta wielkanocne

Tu propozycja dla tych, którzy chcą przy stole Wielkanocnym poczuć smaki z dzieciństwa. Mięsa, pasztety, jajka na tysiąc sposobów, baby drożdżowe, baby ucierane, przekładane mazurki i wiele innych słodkości to  dania dla tych, którzy kochają tradycję. Książka zawiera wiele ciekawych przepisów i co najważniejsze – można ją dostać w rewelacyjnej cenie!

Blog kulinarny Make Cooking Easier – Zosi Cudny

Make cooking easier

Dla mnie blog idealny 🙂 Cudowne zdjęcia, więc samo czytanie bloga sprawia, że chce się jeść! Bardzo fajnie rozpisane przepisy – estetycznie, dokładnie. Blog pokazuje zarówno prostotę gotowania jak i jego finezję. Szczerze polecam, ponieważ sama ostatnio stałam się jego wierną czytelniczką! 🙂

 

Moje życzenia na Święta Wielkanocne!

Mam nadzieję, że Wasze święta będą udane, a dzięki moim 3 propozycjom na stole pojawią się fajne i smaczne potrawy. Ja życzę Wam wszystkiego dobrego, odpoczynku od pracy i oderwania od zmartwień dnia codziennego. Mnóstwa radości, bo przecież o to w każdych Świętach chodzi 🙂 I oczywiście mokrego Dyngusa!

Wesołego Jajka!

Książki, które warto przeczytać

„Biała wilczyca”, czyli jak kocha się w czasie wojny.

Marzec 19, 2016
biała wilczyca luvbuk paryż rewolucja

Od pewnego czasu dość mocno zasiedziałam się na półce z literaturą wojenną. Skakałam sobie pomiędzy książkami fabularnymi a historycznymi, od literatury ciężkiej i bardzo profesjonalnej po romanse osadzone w realiach wojennych, jednak wciąż nie trafiłam na książkę, która tak mocno przykułaby moją uwagę jak „Biała Wilczyca” Theresy Revay.

Miałam za sobą już dwie książki Pam Jenoff „Dziewczyna Komendanta” oraz „Żona Dyplomaty”, skuszona wizją kobiety walczącej, jednak moje rozczarowanie było naprawdę spore.  Obie książki zalatywały mi romansami pokroju Danielle Steel ( z całym szacunkiem dla obu autorek) i mimo, że wojenna sceneria dodawała lekkiego dreszczyku i przełamywała mdłą historię, to jednak obu pozycji nie uratowała. Książki były warte przeczytania, jednak uważam je za pozycje, które lekko się czyta i szybko zapomina.

biała wilczyca okładka luvbuk

Niezrażona jednak wcześniejszymi niepowodzeniami postanowiłam dać jeszcze jedną szansę gatunkowi wojennemu z historią miłosną w roli głównej.  Postawiłam właśnie na „Białą Wilczycę”. Pomyślałam, że ta książka przeważy szale. Jeżeli znów po 15 stronach okaże się romansem godnym literatury do tramwaju, porzucę pomysł szukania perełki w stosie tandetnych harlequin`ów.

I w końcu, z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć….znalazłam to, czego szukałam! Drodzy miłośnicy książek, to lektura, która wciąga od pierwszych stron aż do ostatniej. Główna bohaterka, Ksenia, tytułowa „biała wilczyca” to kobieta z charakterem. Lekko zadufana, wyniosła ale i niezłomna. Jakże miło było czytać o bohaterce, która w końcu ma jaja!

Nie mniej pozytywnym zaskoczeniem był ukochany Kseni, Max. Zakochany mężczyzna, potrafiący walczyć o związek, jednak posiadający również ogromną dumę, chęć walki z nazizmem w swoim własnym kraju a wszystko to pod przykrywką fotografa artysty.

Postacie, zbudowane przez Therese Revay posiadały niesamowicie dopracowane profile psychologiczne. Bohaterowie, tak jak ich zwariowany, wojenno-rewolucyjny świat, zmieniali się, dojrzewali i sprawiali, że każda kartka mogła zmienić bieg historii całej książki.

Chociaż z początku historia miłosna Niemca i Rosjanki wydawała się być kolejnym prostym romansikiem, już na samym początku zmieniła się w historię, która przez upór Kseni i dumę Maxa mogła stać się tragiczną. Słodko gorzkie spotkania i rozstania, urok upadłej arystokracji, wkradające się idee nazizmu oraz otoczka pięknego Paryża i ogarniętego wojennym szaleństwem Berlina sprawia, że książka potrafiła zaskoczyć.

W jednym momencie czytamy o spotkaniu dwojga ludzi w mieście zakochanych w czasie pięknego, letniego wieczoru by za chwilę spotkać ich o kilka lat starszych, w otoczeniu biedy i ludzkiej krzywdy. Książka gwarantuje kalejdoskop odczuć i witraż emocji.

Dzięki pobocznym wątkom, książka staje się rozbudowaną historią, w którą zaplątane jest wiele charakterów i idei. Oprócz losów głównych bohaterów poznajemy także historię siostry Maxa, która wyszła za mąż za zagorzałego nazistę oraz postać Sary Lindner, która w tej książce została moją faworytką. Wspaniale pokazany świat żydowskiej projektantki i kobiety sukcesu, która na wskutek rozporządzeń antysemickich, na oczach czytelnika zaczyna tracić grunt pod nogami. Z silnej i mądrej bizneswomen staje się zalęknioną i zaszczutą osobą drugiej kategorii.

Nie chcę zdradzać Wam zakończenia, ponieważ szczerze mam nadzieję, że sami sięgnięcie po ten tytuł. Powiem natomiast jedno: „Biała wilczyca” sprawia, że po przeczytaniu ostatniej kartki jeszcze długo będziecie myśleć o losach bohaterów.

Aktualności

Dzień kobiet – książkowe promocje i rabaty.

Marzec 7, 2016
luvbk na dzien kobiet

Drogie koleżanki i koledzy, którzy nie macie pomysłu na prezent z okazji Dnia Kobiet. Jest jedno rozwiązanie, które z pewnością będzie satysfakcjonujące dla obu płci. Książka! A żeby było bardziej spektakularnie – kilka książek 🙂
Oczywiście mam świadomość, że wielu z nas 8 marca może mieć dość okrojone zasoby gotówki, tudzież wirtualnych zasobów pieniężnych na karcie, dlatego postanowiłam znaleźć dla Was kilka naprawdę fajnych promocji 🙂

  1. Empik

kupon rabatowy na dzień kobiet empik

Empik w swojej zniżkowej ofercie proponuje nam  ciekawe Biografie obniżone nawet do 70% , a dla fanek romansów i historii obyczajowych, królowa powieści dla kobiet Daniel Steel przeceniona o 40% .

Również dział Literatura kobieca proponuje nam sporo zniżkowych cen, jednak spis książek, moim zdaniem, nie zachwyca. Znalazłam dla Was też kupon rabatowy do Empiku, jednak tylko na kwotę 10 zł 🙁

     2. Matras

Dzień kobiet w Matrasie

Tutaj promocja mają się znacznie lepiej i w super cenach znajdziemy troszkę więcej smakowitych kąsków.

Dzień kobiet w Matrasie proponuje nam m.in:

  • „Dziewczyna z portretu” David Ebershoff  – 36,90 zł  na 27,68 zł
  • „Dziewczyny z Syberii” Anna Herbich –  44,90 zł na 33,68 zł
  • „Arabska córka” Tanya Valko –  29,90 zł na 25,01 zł 
  • „W miłości i na wojnie” – 35,00 zł na 9,90 zł!

Myślę, że dla każdej z nas znajdzie się coś ciekawego i wciągającego 🙂

      3. Księgarnia Zaczytani

dzień kobiet w zaczytani

Ta księgarnia wydawnictwa Novae Res daje nam aż 40% zniżki na literaturę kobiecą i obyczajową. Co ciekawe książki możemy kupić już od 14 zł!

Powiem szczerze, że przeglądając tytuły znalazłam kilka książek, które z pewnością mogłyby mnie zainteresować, mimo iż są to raczej niszowe tytuły.  Książki w takiej cenie sprawiają, że grzechem byłoby nie skorzystać z promocji.

4. Księgarnia Znak

Bardzo się cieszę, że oprócz księgarni, które z goła uważają, iż kobiety czytują jedynie literaturę kobiecą ( 😛 ) księgarnia Znak obniżyła sporo tytułów bez względu na płeć. Promocja objęła takie tytuły jak:

  • „Jak złapać rosyjskiego szpiega. Prawdziwa historia zwykłego Amerykanina, który został podwójnym agentem” Naveed Jamali, Ellis Henican – 39,90 zł na 21,95 zł
  • „Krüger. Szakal” Marcin Ciszewski –  34,90 zł na 19,20 zł
  • „Wayward Pines. Bunt” Blake Crouch 34,90 zł na 19,20 zł

 

Mam nadzieję, że na jutrzejszy Dzień Kobiet drogie Panie znajdą coś przyjemnego dla siebie, a Panowie wyjdą z księgarni i sklepów z torbami pełnymi książek 🙂 Ja swoje zakupy już zrobiłam!

 

Aktualności

Żołnierze wyklęci i…żołnierki! O kobietach, które walczyły.

Marzec 1, 2016
Luvbuk- panny wyklęte

Dziś Żołnierze Wyklęci obchodzą swoje święto. Właściwie to święto nie jest tak naprawdę dla nich. Oni szli na śmierć nie zastanawiając się czy utrwalą swoje zdjęcie w walce na Instagramie oraz czy otrzymają specjalne przywileje. Nie walczyli po to, by ich selfie ciekawie wyglądało na Facebooku. Może to śmieszne, ale uważam, że dziś wielu z nas właśnie po to poszłoby na wojnę.

Oni walczyli za nas i naszych bliskich. Dlatego to święto także jest dla nas, a nie dla nich. Po to by nie zapominać. By docenić tą naszą Polskę, ze wszystkimi jej wadami. W końcu, jak o prawdziwą damę z wyższych sfer – warto było się o nią bić!

Wszędzie dziś pełno informacji historycznych o sukcesach i porażkach naszych polskich chłopaków, ja jednak postanowiłam zastanowić się – co w tym czasie robiły dziewczyny? Inspiracją okazała się dla mnie płyta „Panny Wyklęte”, która wzrusza do szpiku kości. I pokazuje, że dziewczyny, na równi z żołnierzami – cierpiały, walczyły a czasem nawet…śmiały się! Emocje ukryte w dźwiękach piosenek nakłoniły mnie do dzisiejszego wpisu.

„Modlitwa Dziewczęca” Mariki leci sobie po cichutku w głośnikach,a ja sięgam po literaturę wojenną. Wyszperałam dla Was kilka pozycji, które moim zdaniem, są obowiązkowe, zwłaszcza dla nas, kobiet. Są obowiązkowe, ponieważ warto znać swoją historię. W erze obrazków, magazynów i byle jakiej treści, plastikowych gwiazd i magazynów plotkarskich – warto cofnąć się kilkadziesiąt lat wstecz i odpowiedzieć sobie na pytanie:

Czy dziś i ja bym potrafiła się tak poświęcić?

Dziewczyny wyklęte

to pierwszą ksiąokładka ksiązki dziewczyny wyklęteżką, jaką dla Was znalazłam. Nowość na półkach w księgarniach!

Już dla samego autora warto sięgnąć po tą pozycję. Szymon Nowak jest bowiem historykiem, związanym ze Stowarzyszeniem Pamięci Powstania Warszawskiego 1944 a także z czasopismami Militaria XX wieku, Aero i Biuletynem IPN. Opisuje on 16 dziewczyn, zaangażowanych w walki jeszcze w czasie II Wojny Światowej i pozostających w konspiracji po jej zakończeniu. Wnosiły powiew łagodności w męski świat wojny, opiekowały się sierotami i opatrywały rannych. Wiele z nich skazano na tortury i długoletnie wyroki, Syberię. Jak dawały sobie radę?

okładka dziewczyny z powstania

Dziewczyny z Powstania

Anny Herbich, to historia kobiet podczas powstania Warszawskiego 44′. Niektóre z nich nie tylko pełniło rolę sanitariuszek i łączniczek, ale na równi z mężczyznami walczyły o wolną Polskę. 1 sierpnia 1944 roku w Warszawie było pół miliona kobiet i nie sposób zapomnieć, jaką rolę odegrały w najsłynniejszej walce Warszawy. Tutaj nie chodziło o Niemców, czy Komunistów. Chodziło o to by przeżyć.

 

 

281 dn281 dni w szponach NKWDi w szponach NKWD

to książka napisana przez jedną z żołnierek wyklętych, Danutę Szyksznian z domu Janiczak pseudonim”Szarotka”, „Sarenka”. Już w grudniu 1939 złożyła przysięgę przed „Kapitanem Janem”  i została łączniczką Związku Walki Zbrojnej, o pseudonimie „Szarotka”. Po 41′, została łączniczką Okręgu Wilno AK w grupie łączniczki „Kozy”. 24 grudnia w Wigilię Bożego Narodzenia 1944 została aresztowana przez NKGB i po wielodniowych przesłuchaniach skazana została  na 10 lat łagrów...Biografia, przez którą zarwiecie niejedną noc. Bardzo dobra książka, napisana w obrazowy sposób. Wyciska łzy, jeży włos na rękach i nie daje spać. Warto przeczytać.

 

 

 

Artykuły

Walentynki – dla wszystkich zakochanych w książkach.

Luty 11, 2016
Luvbuk

Serca, serduszka, zakochane pary i kwiatki. Walentynki to dla jednych ulubione święto, dla innych znienawidzony czas. Ja z tej okazji postanowiłam zrobić mały research i znaleźć ciekawe książki dla wszystkich tych, którzy w ten dzień okazują swoją miłość…do literatury!

Oczywiście, motywem przewodnim będzie miłość, jednak spokojnie – nie mam zamiaru przesłodzić Wam dnia. Oto kilka książek, które wzruszą, rozbawią, pozwolą Wam powspominać dobre czasy lub przeniosą Was do całkiem nowego świata.

Od prostych romansów, po ciężkie, naznaczone erotyzmem opowieści. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

Continue Reading

Powered by themekiller.com anime4online.com animextoon.com apk4phone.com tengag.com moviekillers.com